DANIA: Kopenhaga i laska Andersena

Skąd taki tytuł spytacie? Krystyna Sienkiewicz wspominała kiedyś w programie "Wideoteka Dorosłego Człowieka", zaśmiewając się przy tym do rozpuku, jak to dotknięcie laski Andersena w Kopenhadze przyniosło jej szczęście. Ekipa TRAVELEUM nie mogła pozostać obojętna na taką reklamę miasta. Czym prędzej spakowała walizy, toboły oraz prowiant na drogę i z pąsami na twarzach wybrała się do Kopenhagii, pokonując przy tym oba Bełty.


Kopenhaga - stolica najstarszego królestwa na świecie będąca interesującą propozycją na spędzenie weekendu. Jest czwartym co do wielkości miastem skandynawskim (po Sztokholmie, Oslo i Helsinkach).


Zacznijmy od dzielnicy, którą charakteryzuje mnogość kanałów (stąd nazywa się ją małym Amsterdamem) i regularny, ułożony w kratkę układ ulic. Została założona w 1618 r. przez Chrystiana IV na wyspie Amager. Christianshavn, bo tak się nazywa, może poszczycić się wieloma wspaniałymi zabytkami, które zdołały przetrwać tzw. Pożar Kopenhagi. Miał on miejsce w 1728 roku i był największym pożarem w historii miasta, trwającym aż 3 dni. Wtedy to spłonęła prawie połowa średniowiecznych budynków, czyli ok. 28% zabudowy miasta, a ok. 20% mieszkańców straciło domy. Na domiar złego, w 1795 roku Kopenhaga zmagała się z kolejnym pożarem.


Warto odwiedzić park rozrywki Tivoli, założony w 1843 roku. Park, oprócz kolejek górskich, posiada w swych granicach również sale koncertowe i teatralne, które budzą się do życia późnym popołudniem i wieczorem, wtedy też park błyszczący wspaniałymi kolorami wygląda najpiękniej. 





W lipcu 2009 roku udostępniono dla mieszkańców i turystów tzw. Wheel of Copehangen czyli wielkie koło obserwacyjne, wyprodukowane przez tę samą firmę, która "postawiła" największe na świecie koło obserwacyjne w Singapurze (o wys. 150m).






Kopenhaga słynie z legendarnej dzielnicy - Christianii. Znajduje się ona na terenie koszarów wojskowych, które w roku 1971 roku zasiedlili hipisi i outsiderzy, krzyżując jednocześnie plany rządu, który chciał tutaj wybudować osiedle mieszkaniowe. Ich filozofia to życie w harmonii, szczęściu, tolerancji i w zgodzie z naturą kosztem rezygnacji z wielu udogodnień, jakie oferuje współczesna technologia. Dzielnica budzi ogromne kontrowersje. Wiele osób uważa Christianię za siedlisko narkomanii, anarchii, a także sprzeciwia się faktowi niepłacenia podatków przez jej mieszkańców. Po drugiej stronie stoją obrońcy wolności, sztuki i ekologii. Od 2004 roku, po dojściu do władzy prawicy, planowane są reformy w Christianii. 



Amalienborg to plac, przy którym znajduje się zamek, zamieszkiwany przez rodzinę królewską.





Mała syrenka – syrenka siedząca sobie na głazie wynurzającym się z morza, wykonana jest z brązu i jest rzeczywiście mała… Turyści, by ją zobaczyć w całej krasie „atakują” ją ze wszystkich stron – z lądu i z wody, więc możemy mieć problemy z jej zobaczeniem. Oblężenie duńskiej syrenki dobrze obrazuje zdjęcie poniżej: 



Radhuset – ratusz, o architekturze włoskiego renesansu może się poszczycić najwyższą w całej Danii wieżą mierzącą aż 106 m oraz pięknym Zegarem Świata.



Stolica Danii jest pełna zarówno nowoczesnej architektury, zabytkowych kamienic, a także bardzo wątpliwej urody budynków... Taka mikstura sprawia, że Kopenhaga nie jest nudna i każdy znajdzie za pewne coś dla siebie.

























Kopenhaga, tak jak inne kraje północnej i zachodniej Europy jest rajem dla rowerzystów.



Dania, jak przystało na kraj skandynawski jest bardzo droga. Alternatywą dla drogich hoteli ma być sieć duńskich low costowych hoteli Cabinn. Hasło reklamowe to "Sleep cheap in luxury" czyli "Śpij tanio w luksusie". Pokoje wyglądają dosłownie jak kabiny na promie morskim, są także bardzo małe, wręcz klaustrofobiczne, a wykończenie hotelu to aluminium i plastiki. Za ten "luksus" trzeba do tego słono zapłacić, wbrew temu co głosi wspaniały slogan reklamowy. Np. za "kajutę" dwuosobową w kopenhaskim hotelu sieci Cabinn trzeba zapłacić ponad 80 Euro!!! Ale to jest i tak jedna z najtańszych ofert w tym mieście. Zaletą hotelu jest lokalizacja w samym centrum. 



... a na koniec oczywiście Andersen i jego laska:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz